Całkiem niedawno olej kokosowy stał się prawdziwym hitem w naszej kuchni. Używany praktycznie do wszystkiego, od kawy kuloodpornej do fit ciastek, jak i przede wszystkim smażenia i gotowania. Pozyskiwany jest z miąższu kokosa i powszechnie uważa się go za najzdrowszy olej na ziemi. Wszystko dlatego, że ma w swoim składzie wyjątkową grupę cząstek tłuszczu - trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT).
MCT to wyjątkowa grupa czystek tłuszczu, ponieważ są one metabolizowane inaczej niż pozostałe tłuszcze. Po dostaniu się do organizmu nie zostają zamienione w tkankę tłuszczową, bowiem są od razu wykorzystywane do produkcji energii, a co za tym idzie - do przyśpieszenia tempa przemiany materii. Oznacza to, że po zjedzeniu posiłku z dodatkiem oleju kokosowego szybciej spalane są zbędne kalorie, co zapobiega nadwadze i otyłości. Ponadto olej ten jest bardzo sycący, w związku z tym szybko i na długo zaspokaja głód, co zapobiega przejadaniu się i podjadaniu między posiłkami.
W konsekwencji w ciągu dnia spożywa się mniejszą ilość jedzenia, a co za tym idzie - kalorii. W związku z tym olej koksowy powinny włączyć do diety osoby zmagające się z nadwagą i otyłością - zwłaszcza otyłością brzuszną.
W konsekwencji w ciągu dnia spożywa się mniejszą ilość jedzenia, a co za tym idzie - kalorii. W związku z tym olej koksowy powinny włączyć do diety osoby zmagające się z nadwagą i otyłością - zwłaszcza otyłością brzuszną.
MCT szybko są przemieniane na łatwo przyswajalną energię, czyli „paliwo”, które jest niezbędne mięśniom podczas uprawiania sportów, zwłaszcza tych wytrzymałościowych. Ponadto, w związku z tym, że ograniczają tendencję do odkładania się tkanki tłuszczowej, pomagają także budować masę mięśniową.
Olej kokosowy usprawnia również wydzielanie insuliny, a tym samym reguluje poziom cukru we krwi. W ten sposób zapobiega rozwojowi insulinooporności (to zmniejszone działanie insuliny na tkanki docelowe), a dalej cukrzycy. Ponadto olej ten zmniejsza ryzyko rozwoju tych dwóch schorzeń poprzez zmniejszenie przyrostu masy ciała. Są one bowiem często diagnozowane właśnie u osób z nadwagą i otyłością.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz